28 Sierpień 2015, Max Zorin

Last Night in the City

Kiesza

Kiesza

Poniżej do posłuchania kolejny utwór z nowej płyty. Dla mnie to kolejny rozdział w podręczniku Duran Duran o tym “jak zepsuć płytę”:

Last Night in the City

To nagranie wywołało burzliwe dyskusje wśród fanów. Czy to jeszcze jest Duran Duran? To raczej “Kiesza feat. Simon Le Bon” niż “Duran Duran feat. Kiesza”. Jeszcze mniej “Duran Duran w Duran Duran” niż w przypadku Pressure Off. Dlaczego oni to robią? Wydawało się, że po porażce albumu Red Carpet Massacre i sukcesie artystycznym All You Need Is Now zespół nie będzie już sobie zawracał głowy tym, co dzieje się na TOP 40. Jednak nie. Jak powiedział ostatnio John Taylor, listy przebojów ich interesują i chcieli sprawdzić, czy potrafią stworzyć piosenki, które mogłyby z powodzeniem ścigać się na listach ze współczesnymi przebojami. Problem w tym, że współczesny TOP 40 składa się w zdecydowanej większości z utworów ze sztucznym basem i sztuczną perkusją. Czy naprawdę warto robić takie rzeczy kiedy w zespole jest jedna z najfajniejszych sekcji rytmicznych na świecie? Czy warto robić kolejny utwór dance pop jakich istnieją setki? Nie sądzę. Ale jak widać zespół wie lepiej.

Niektórzy już słyszeli całą płytę Paper Gods i opinie są bardzo różne. Ale jedno wiadomo na pewno - to nie będzie równy album, który da się posłuchać od początku do końca. Last Night in the City to dla mnie pierwszy “skipper” w tym zestawie. Nie powiem, jest nieźle zrobiony i Simon znowu wokalnie wypada dobrze. Zdecydowanie lepszy kawałek niż podobny w klimacie Tempted z Red Carpet Massacre.